Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Synergen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Synergen. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 lutego 2014

Synergen, maseczka przeciwtrądzikowa

Może i do trądziku mi było daleko przed użyciem tej maseczki ale po użyciu to już bez picu ta maseczka mi to załatwiła... Normalnie brak słów. Człowiek kupuje sobie jakąś maseczkę aby oczyścić, poprawić wygląd a tu takie hece... No mówię Wam, tego to ja się nie spodziewałam... Zaraz opiszę Wam wszystko po kolei...


Synergen, maseczka przeciwtrądzikowa:




Widzicie tego gagatka? To zapamiętajcie, aby nigdy go nie kupować!!!






Ja chciałam tylko oczyszczenia. I tak niby powinno być, oczyszczenie aż do głębi porów... Maseczkę powinno się trzymać ok 15 minut ale ja wytrzymałam kilka minut bo tak strasznie piekło! Zaczęło piec chwilę po nałożeniu, ale myślę sobie że czasami tak bywa na początku i po chwili już powinno przestać. A tu piecze, piecze, piecze... I pieczeniu nie ma końca! Wytrzymałam może z 2-3 minuty i jak zobaczyłam swoją buzię, to normalnie płakać mi się chciało... podrażniona na maxa, czerwone placki, jakby wypalone i już
poczułam jak skóra robi się nierówna, napuchnięta... Długo nie trzeba było czekać na następne efekty. Następnego dnia rano, moja buzia wyglądała jak chodnik na tej reklamie milki bąbelkowej - wiecie, co krowa pompuje i z prostego chodnika wyłażą takie jakby półpiłki. No to takie coś mam na buzi. Najwięcej oczywiście na policzkach w okolicy nosa oraz broda i okolice ust. Do tego - jakby było mało, pojawiły się bolące gule i powychodziły pryszcze.

Więcej już nic nie napiszę na temat tej maseczki, bo nie chcę się bardziej zdenerwować. To, na co tak długo pracowałam, aby buzia wyglądała ładnie, zostało zaprzepaszczone w ciągu kilku minut. Teraz znów czeka mnie długi proces leczenia, aby buzia wyglądała ładnie.

Jak można się domyślić - maseczki NIE POLECAM! Absolutnie! Omijajcie ją szerokim łukiem!