poniedziałek, 27 października 2014

Naturalny tonik wzmacniający Agafii do włosów

Dziś przedstawię Wam tonik do włosów, na którego bardzo liczyłam. Miał wzmacniać, odżywiać więc moje włosy miały być piękne i zdrowe :) A co z tego wyszło? Czytajcie dalej :)


Naturalny tonik wzmacniający Agafii
















Zapach trudny do zidentyfikowania - lekko kwiatowy, ciut chemiczny, no dziwny taki, ale nie utrzymuje się długo na włosach ani skórze głowy. Można z nim wytrzymać. 




Moje oczekiwania już znacie, a jak ten tonik się sprawdził? Najpierw muszę przyznać, że nie zużyłam opakowania do końca. Ba! Ja nawet nie dotrwałam do połowy. Dlaczego? A no dlatego, że oprócz tego, że ten tonik nie zrobił nic, a właściwie nic dobrego, to w sumie więcej złego. Kumacie, prawda? :) To, co ten tonik zrobił to jedynie wielki przyklap oraz oklap i w ogóle wszelka klapa. Szybkie przetłuszczanie i w ogóle włosy wyglądały tak, jakbym zamiast porządnego mycia szamponem tylko opłukała je wodą. Trochę się przemęczyłam aż w końcu jakoś mój mąż zauważył, że skórę głowy pod włosami mam w wysypce! Ja nic nie czułam, nic mnie nie swędziało, ale jak już mój mąż to zauważył to heloł, no coś tu jest nie halo. Odstawiłam go no i oczywiście wszystko znikło, nie ma żadnej wysypki no a włosy odzyskały swoje życie :) Przy tym żadnego wzmocnienia ani odżywienia nie zauważyłam.




Na szczęście udało mi się zakupić wcierkę Jantar, więc wracam do niej i na pewno Wam o niej napiszę, ale o tym tutaj dziadzie musiałam Wam napisać wcześniej aby Was przestrzec przed jej zakupem. Wiadomo - chcecie, to kupujcie ale jak już wiecie co Was może czekać, to się zastanówcie :) A może go miałyście? Albo chciałyście kupić? Napiszcie mi koniecznie czy podzielacie mój pogląd czy też nie :)

16 komentarzy:

  1. czytałam same negatywne opinie o tym toniku, a szkoda, bo już dawno go chciałam wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Szkoda, że tego wcześniej nie czytałam...

      Usuń
  2. Oj, nigdy nie miałam i raczej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie skuszę się na niego zdecydowanie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, za ostrzeżenie :) teraz już na pewno nie zaryzykuję jego kupna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go i raczej nie kupię :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go niedawno zamówić, dobrze zatem, że zdecydowałam się tylko na odżywki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I całe szczęście, że nie zamówiłaś :)

      Usuń
  7. kurczę....mam go w swoich zapasach i liczyłam na jego ,,cudowne działanie,, . Teraz boje się go otwierać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooo, no wiesz, może u Ciebie będzie działał lepiej :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz :) ale musisz wiedzieć, że mój blog to nie miejsce na Twoją reklamę. Nie wklejaj linku do swojego bloga, nie musisz - znajdę go :)