wtorek, 10 czerwca 2014

Majowe denko :)

W czerwcu pisanie postów idzie mi jakoś opornie. Jest tak ładna pogoda, że z synkiem wcześniej wychodzimy na dwór, wracamy przed drzemką a gdy on zaśnie muszę porobić coś w domku, ale postaram się pisać częściej :)

W ciągu ostatnich dni natarczywie patrzyła na mnie torba z pustymi opakowaniami, więc czas się za nią zabrać i w najbliższych dniach porobić szczegółowe notatki :) Mam nadzieję, że będziecie tu ze mną dalej, mimo iż jest mnie trochę mniej.

Wyniki rozdania podam najprawdopodobniej jutro - wszystkie zgłoszenia muszę sprawdzić a to troszkę trwa. Na następny raz chyba będę musiała obrać inny system zgłoszeń :)

A tymczasem wracam do głównego tematu, czyli do majowego denka :)








W tym miesiącu nie jest za obfite, ale lepsze to niż nic, a coś czuję że w czerwcu będzie jeszcze słabiej ;)






Alverde żel do mycia twarzy do cery normalnej i mieszanej - nienajgorszy choć jakoś szału nie zrobił;

Lirene, tonik nawilżająco - oczyszczający - bardzo przyjemny i delikatny;

Organiczny balsam Agafii do demakijażu do 35 lat - średniaczek, więcej go nie kupię;

BeBeauty, płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu, skóra wrażliwa - nie spodziewałam się, że za 5 zł można kupić taki przyzwoity płyn :)






Balea, Mango Mambo - osławione żele Balea... Ten akurat u mnie szału nie zrobił. Delikatny zapach, mycie jak mycie... Oczywiście o nim więcej też się rozpiszę.

Isana, olejek pod prysznic melon i gruszka - śliczny zapach, kosztował ok 3-4 zł a był super! Nie zrobię o nim osobnej notki bo nie porobiłam zdjęć, gdy był pełen, albo gdy przynajmniej było cokolwiek w nim (wypadło mi z głowy), więc tu napiszę o nim dwa słowa - nie wysuszał, nie musiałam używać po nim balsamu (z lenistwa i tak rzadko go używam, ale tu w ogóle nie musiałam bo skóra była przyjemnie nawilżona). Dobrze mył, napewno warto go kupić.






Specjalny szampon Agafii do włosów wypadających i łamliwych - mył, pienił się, włosy były po nim miękkie i przyjemne w dotyku, reszta opisu w pełnej notce :)

Barwa Ziołowa, szampon czarna rzepa - kupiłam, aby co jakiś czas oczyszczać porządnie nim włosy, bardzo fajny, nie wysuszał, dobrze oczyszczał bo trochę skrzypiały :)

Suchy szampon Batiste - mój pierwszy i jak dotąd najlepszy :) Teraz mam szampon Balea i przy Batiste to może on się schować :) 

L`biotica Biovax, intensywnie regenerująca maseczka - bardzo fajna maska, włosy szybko odzyskiwały sprężystość i blask.






Adidas, przyjemna mgiełka do ciała, zapach oczywiście za długo się nie utrzymuje ale lubię go.

Antyperspirant w kulce Fa - dobrze dawał sobie radę. 

Bielenda, idealny krem do rąk Anti Age spf10 - świetny krem! Nie ma go już w sprzedaży, dostałam go w gratisie do dużych zakupów. Świetnie nawilża i "naprawia" dłonie. Często gęsto mam skórę navrawdę suchą i popękaną a ten krem dawał sobie z tym radę. Zostawiał delikatny film, ale mi w niczym to nie przeszkadzało. Nie było to tłuste, ale nijak odczuwalne, tak jakby to były niewidzialne rękawiczki.

Szczoteczka do twarzy z Rossmanna - mam co do niej mieszane uczucia... Trochę za ostre włosie, najpierw poprawa skóry a za chwilę ło matko! Strach patrzeć w lustro! Nie kupię więcej.






Więcej tu maseczek niż próbek :) To, co zasługuje na uwagę i napewno jeszcze kupię to maseczki Eveline - dla mnie wielkie zaskoczenie. Mam jeszcze jakieś w zapasie więc będę używać, ale jak mi się skończą to napewno do nich wrócę. Ekskluzywne trio do twarzy Marion też bardzo fajne. Błotko White Flowers też ok, nic nie piekło i nie szczypało. Takie nijakie to Tołpa dermo face futuris 30+, perfecta Beauty Mask oraz Bielenda dotleniająco nawilżająca maseczka enzymatyczna. Szału przy nich nie było. Z próbek to o Clochee pisałam już miesiąc temu, krem godny uwagi, krem Go Cranberry również bardzo przyjemny i zaskakujący. Niby taka gęsta konsystencja a cudownie się wchłania. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się kupić pełnowymiarowy produkt. 

Ufff, przebrneliśmy przez to :) Ja, bo to napisałam i mam nadzieję że część z Was to przeczytała :) Dziś napisałam dosyć krótko o każdym kosmetyku, więcej o nich napiszę w kolejnych notkach :)

Miałyście coś z moich denkowych kosmetyków? Zadowolone byłyście czy wręcz przeciwnie?

27 komentarzy:

  1. Spore denko się uzbierało :-) Bardzo lubię maski z Biovaxu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest w sumie moja pierwsza. Mam kilka saszetek z Biedronki to wypróbuję inne :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. eeenie nie takie małe to denko ;)ja miałam tylko płyn z bebeauty, mam tez maseczkę z perfecty ale jeszcze jej nie używałam.
    Muszę rozejrzeć się za tym olejkiem do mycia z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka złotych jest bardzo fajny :)

      Usuń
  4. W tamtym roku miałam ten żel z Isany o zapachu melona i gruszki - ma bardzo ładny zapach :) a płyn micelarny z BeBeauty kupuję regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jakiej współpracy? Nic takiego nie napisałam... ;)

      Usuń
  6. dużo tego :) żadnego z tych kosmetyków jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak często mam jak przeglądam denka innych :)

      Usuń
  7. fajne denko :) maski biovax sa super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne denko :). Micel BeBeauty to u mnie podstawa :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak bardzo lubię próbować nowe, nieznane że ciężko mi będzie wrócić do niego, ale kto wie, będę o nim pamiętać :)

      Usuń
  9. Ja wróciłam ostatnio do masek Biovaxu i na nowo jestem zachwycona. Adidas ma piękne zapachy, ale rzeczywiście mnie się też zupełnie nie trzymają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zapachy piękne ale krótkotrwałe.

      Usuń
  10. Spore zużycia, znam tylko micela z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. spore denko i również wile z produktów znam i używam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Micel BeBeauty niestety podrażnia mi oczy, więc stosuję go jedynie do tonizacji twarzy. Ja też uważam, że żele Balea szału nie robią, choć zdarzają się czasami zapachowe perełki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wszędzie, są dobre i niestety kiepskie produkty.

      Usuń
  13. Ja uważam, że denko wcale nie jest ubogie. Używałam z tego co Tobie się skończyło tylko micela BeBeauty i tonika Lirene. Byłam zadowolona. Swoją drogą moje puste opakowania również straszą w łazience, muszę je także ogarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogarnij koniecznie, od razu lżej się robi na duszy :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz :) ale musisz wiedzieć, że mój blog to nie miejsce na Twoją reklamę. Nie wklejaj linku do swojego bloga, nie musisz - znajdę go :)