wtorek, 24 czerwca 2014

Soraya, Make Up HD kryjący, wodoodporny

Dziś pociągnę trochę temat kolorówki, póki mam wenę ;) Bo jak ona mnie opuści to wiadomo ;) a tak to od razu sobie troszkę popiszemy, poopowiadamy, zobaczymy co z tego wyjdzie :)


Soraya, Make Up HD kryjący, wodoodporny











Make-up kryjący łączący zaawansowane efekty optyczne, uzyskane dzięki formule HD oraz doskonałe własności pielęgnacyjne.
Specjalnie dobrana formuła zapewnia aksamitną gładkość naskórka, doskonałe pokrycie niedoskonałości i poprawę kolorytu cery.

Wyjątkowy pigment typu OPTICAL REFLECTION gwarantuje:
  • HD EFFECT – perfekcyjny wygląd z bliska, na zdjęciu, czy przed kamerą
  • SELF ADAPT EFFECT – dopasowanie do naturalnego odcienia cery
  • SOFT FOCUS EFFECT – rozmycie, dzięki któremu make-up nie uwydatnia zmarszczek i zagłębień skóry
Dostępne odcienie: 01 beż, 02 naturalny, 03 opalony.






  

Podkład ten dostałam na spotkaniu szczecińskich blogerek, więc od lutego miałam dużo czasu na wypróbowanie go i powiem Wam szczerze, że raz go kocham a innym razem niecierpie! Wiadomo, kobieta zmienną jest, ale ten podkład to naprawdę... Raz jest fajny, że mogłabym go po dziubku całować a innym razem mam ochotę od razu wrzucić go do śmieci. Od czego to zależy? No napewno od kondycji mojej cery - jeśli jest hojnie obdarowana przez pryszcze no to wiadomo - niewiele podkładów jest w stanie to dobrze ukryć. Ale jeśli jest jakoś w miarę ukojona no to wiadomo, jestem zadowolona bo i efekt jest fajny. Więc jak same możecie wywnioskować, mimo że z opisu jest kryjący to jednak cudów nie ma i naprawdę brzydkiej cerze to niewiele pomoże. Ale dodatkowo użyty korektor daje jakoś radę. Następna rzecz to konsystencja - no gęsty jest, więc nadaje się bardziej na jesień - zimę niż na lato. Jest po prostu za ciężki, chyba że by go mieszać z jakimś lekkim podkładem, to może lepiej dawałby radę. Ogólnie maski na twarzy nie robi, no chyba że nałoży się go kilka warstw, dla mnie jedna styknie bo już przy niej czuję po prostu że mam nałożony podkład na twarzy. Nie da się o nim zapomnieć. Kolor - no cóż, tu Soraya się niestety nie popisała. Mam nr 1, czyli beż. Taki z tego beż, że czasami zdaje mi się jakby wpadał delikatnie w pomarańczkę. Ale delikatnie. Wolałabym, żeby tego nie robił, ale cóż. Nie można mieć wszystkiego. Oprócz tego koloru jest jeszcze do wyboru naturalny i opalony. Strach się bać jaki to faktycznie kolor opalony, biorąc pod uwagę że ten beż jest dosyć ciemny. Bladzioszki nawet nie mają co w jego stronę patrzeć. Co by nie mówić (pisać) to podkład jest naprawdę wytrzymały. Cały dzień wytrzymuje, choć przy mojej cerze mieszanej w kierunku tłustej muszę przypudrowywać bo się potem zaczynam świecić, ale przynajmniej ślad na telefonie nie zostaje :)


No dobra, no to teraz czas na pokazanie podkładu na ręce:



Na tym zdjęciu nad napisem podkład jest już porządnie rozsmarowany:



A żeby to wszystko ładnie zakończyć pokażę Wam jeszcze jak on faktycznie prezentuje się na buźce. Uwaga - zdjęcia mogą budzić grozę ;) Nie są w jakikolwiek sposób poprawione. Jak aparat zrobił tak są, bez żadnego retuszu, poprawiania czy rozjaśniania, żeby dobrze było widać jak podkład naprawdę wygląda :)


Pierwsze zdjęcie buźka goła, tylko nakremowana:



Sam podkład (widać, że jest ciut ciemniejsza buzia):




 No i całość gotowa, z pudrami, brązerami i różem:








Zdjęcia świeżutkie z dzisiaj ;) podsumowując - nie jest źle, w pełnym rynsztunku buzia wygląda nawet ładnie, jestem zadowolona. Choć podkład sam w sobie jest ciężki i kolor nie jest dobrze dopasowany to jednak przy użyciu reszty niezbędnych kosmetyków całość wygląda ok.

A Wam jak się podoba? Używałyście tego podkładu?

26 komentarzy:

  1. Jak ślicznie wyglądasz bez makijażu:-D
    Ładnie wygląda na twarzy ,prawie go nie widac. Narazie jednak mam dosyc podkładów:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się śmiać :p hehehe, już wiadomo po co się maluję ;)
      Nie jest on aż tak bardzo widoczny, ale niezbyt dobry odcień podkładu sprawia, że jednak go widać. Jakby gama kolorystyczna była większa to by było super.

      Usuń
  2. To jest mój ukochany podkład! do tego w promocji w superpharmie często bywa jeden za 18,99 drugi za 1 grosz:) Twoja buzia przy mojej jest śliczna:) ale dodać do tego bazę, korektor i nawet ja jestem zachwycona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja buzia śliczna? No dziękuję, ale i tak jestem z niej niezadowolona ;) bazy nie używam codziennie, jedynie na wyjścia. Tutaj bazy nie mam.

      Usuń
  3. podoba mi się jego efekt zdecydowanie ;) chętnie go spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam. Efekt na twarzy mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie jak tak na niego patrzę to mi też się podoba :)

      Usuń
  5. Ładnie wygląda po nim buzia :)
    Ja jeszcze nigdy nie miałam żadnego kosmetyku Sorayi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są drogie, więc zawsze można wypróbować :)

      Usuń
  6. Ja też dostałam do na spotkaniu blogerek jednak był dla mnie za ciemny, więc się go wybyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, bo ten odcień to taki jasny to on wcale nie jest.

      Usuń
  7. Ja też go miałam ze spotkania :-) oddałam siostrze, bo odcień kompletnie nie dla mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu jest taka mała gama kolorystyczna, a nawet zresztą mogłaby taka być ale ten podkład powinien być dużo jaśniejszy.

      Usuń
  8. Jakoś podkłady z tej firmy mnie nie pociągają. Jakoś tak zraziłam się do Sorai po kilku nieudanych podejściach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Używa wersji nawilżająco - rozjaśniającej i jestem bardzo zadowolona. Mam odcień 01 beż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja już absolutnie nie dla mnie, pewnie świeciłabym się jak psu jajka cały czas :)

      Usuń
  10. Lubię go, ale stosuję jedynie w okresie jesienno-zimowym choć wtedy najjaśniejszy kolor jest trochę za ciemny. Jednak mimo to uważam, że podkład jest dobry i warto się na niego skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam go nigdy. Końcowy efekt wygląda całkiem dobrze.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Końcowy efekt jest zadowalający :)

      Usuń
  12. Nie używałam nigdy tego podkładu :) wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego podkładu nie miałam, z Sorayi używałam tylko tego czarnego make up sceniczny. Calkiem fajnie wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I byłaś z niego zadowolona? Ja go kiedyś miałam i był średni, może coś teraz zmienili w formule i jest lepszy.

      Usuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz :) ale musisz wiedzieć, że mój blog to nie miejsce na Twoją reklamę. Nie wklejaj linku do swojego bloga, nie musisz - znajdę go :)