czwartek, 20 marca 2014

Bourjois, Twist up the volume, tusz do rzęs wydłużający i pogrubiający

Podczas promocji -40% chciałam kupić tusz Max Factor Masterpiece ale oczywiście go nie było, więc skusiłam się na tego cudaka:



Bourjois, Twist up the volume, tusz do rzęs wydłużający i pogrubiający







Wraz z pojawieniem się na rynku maskary Twist Up The Volume Bourjois wprowadza szczoteczkę, której jeszcze nie było! Innowacyjny mechanizm pozwala malować w dwóch pozycjach, dzięki którym osiągniesz dwa cele – wydłużenie i pogrubienie!

TWIST 1 – Wydłużenie rzęsa po rzęsie: szczoteczka równomiernie rozprowadza produkt po wszystkich rzęsach na całej ich długości. Sieć separujących włókien zapewnia idealne rozdzielenie.

TWIST 2 – Ekstremalna objętość: Przekręć końcówkę twist a szczoteczka skróci się i zagęści, dzięki czemu uda Ci się zbudować super objętość bez grudek.

Formuła Maximum Objętości
Intensywnie czarna formuła maskary Twist Up The Volume gwarantuje maksymalne wydłużenie i pogrubienie. Gładka konsystencja produktu pozwala na wielokrotne nakładanie produktu. 

Maskara Twist Up The Volume jest dostępna również w wersji wodoodpornej.

Nieskazitelna do 24 godzin*, nie spływa, nie kruszy się nawet kiedy jest mokro i gorąco!

*testowane na 61 wolontariuszkach
To jest dobre dla Twoich oczu! 





Jak widzicie na powyższym zdjęciu na zakrętce szczoteczki jest pokrętełko. W zależności w którą stronę go obrócimy, tak nasza szczoteczka albo się skręci, albo wydłuży:






Niezły bajer z tym jest, choć powiem Wam szczerze, że nie wiem czy konieczny. Ale fajny. Samo używanie maskary było bardzo przyjemne, choć u mnie lepiej sprawdziła się odwrotna kolejność niż zaleca producent, czyli najpierw szczoteczka skręcona a potem wydłużona.






Natomiast co do samego działania... No mam straszne mieszane uczucia bo z jednej strony tusz naprawdę fajnie się sprawuje, bo rzęsy są wydłużone, pogrubione i podkręcone ALE u mnie ten tusz strasznie szybko się odbijał na górnej powiece i osypywał! To było koszmarne... Pierwsze 2 godziny to był luzik, wszystko ładnie, pięknie wygląda ale po tym czasie... No wiem Wam, że mogłabym stanąć do konkursu pand :) To jest naprawdę jedyny minus, ale wystarczający aby ten tusz zdyskwalifikować. No jak to tak? Tusz za 5 dyszek a takie jaja? No bez picu można się wkurzyć. Żeby jeszcze zakończyć miłym akcentem to kolor tuszu to naprawdę mocna czerń. Ładnie wydłuża i pogrubia, co zobaczycie na zdjęciach poniżej :)


Rzęsy bez tuszu:




Rzęsy pomalowane szczoteczką skręconą:




Rzęsy pomalowane szczoteczką wydłużoną:




I jak Wam się podoba efekt? Mi się podoba, ale ze względu na odbijanie i osypywanie już więcej go nie kupię, ale szczoteczkę sobie umyję i zostawię :) Miałyście go?



18 komentarzy:

  1. Sliczne masz oczy. Myslalam nad kupnem, ale nie trawie jak mi sie tusz obsypuje kruszy, czy odbija. Ale tak, szczoteczke warto zosbie zostawic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja też nie cierpię jak tusz się osypuje i odbija, ale poza tym mankamentem to jest fajny.

      Usuń
  2. Nie miałam go, ale bardzo fascynuje mnie ta bajerancka szczoteczka i chciałabym go wypróbować ;) Widzę, że faktycznie daje super efekt jednak szkoda, że się odbija :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, szczoteczka jest fajna :) Zostawię ją sobie i będzie do rozczesywania rzęs po innym tuszu.

      Usuń
  3. Spodobał mi się, od pierwszego razu, gdy zobaczyłam go w reklamie telewizyjnej. ALe jak na moje oko, nie widać efektu miedzy szczoteczną wydłużoną a podkreconą. Moze sie myle, ale naprawde rzesy na obydwóch zdjeciach wygladaja tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczeteczką wydłużoną malowałam rzęsy pomalowane szczoteczką skręconą. Ja widzę różnicę, niewielką ale jest :)

      Usuń
  4. wydaje sie fajny! / u mnie konkurs, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto na sobie wypróbować :)

      Usuń
  5. Lubię takie szczoteczki ! :-D ładnie mi podkreślają rzęsy i mogę je całe ładnie rozczesać. Nie miałam okazji go jeszcze używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię silikonowe szczoteczki. Teraz mam zwykłą i jest masakra - choć już jest lepiej to na początku nie umiałam się nią posługiwać ;)

      Usuń
  6. efekt świetny widziałam wcześniej recenzje tego tuszu i nie zachęcał mnie ale po tych zdjęciach zastanawiam się nad nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt jest naprawdę fajny, gdyby nie ta panda to byłabym zadowolona w 100%.

      Usuń
  7. efekt cudowny, jednak ja raczej stosuję silikonowe szczoteczki, chcoiaz na pierwsza warstwe zdarzaja sie i takie to jednak przy tym tuszu efekt odbicia naprawde odrzuca :P

    www.katarzynaszary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest silikonowa szczoteczka :) ale odbicia wszelkie są niedopuszczalne.

      Usuń
  8. Efekt,fakt zaskakujący -jeszcze go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt bardzo fajny, szkoda tylko że się odbijał i osypywał :(

      Usuń
  9. Ja też go chciałam kupić na -40% i już go nie było gdy wybrałam się do Rossmana. Może to i dobrze tak sobie teraz myślę :) Efekt bardzo fajny na Twoich rzęsach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt fajny, z łezką w oku go wspominam te odbijanie jest niewybaczalne :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz :) ale musisz wiedzieć, że mój blog to nie miejsce na Twoją reklamę. Nie wklejaj linku do swojego bloga, nie musisz - znajdę go :)